"Polska": Dziesiątki tysięcy bezpańskich mieszkań czekają na klientów

Już dziesiątek tysięcy bezpańskich mieszkań w największych miastach nikt nie chce kupić. Ludzie nie mają pieniędzy na wciąż drogie lokale - pisze "Polska".
Kryzys na rynku nieruchomości może się zwiększyć w przyszłym roku, co związane będzie z niższą zdolnością kredytową Polaków. Zdaniem ekspertów liczba zawieranych transakcji może spaść nawet o 60-70 proc. Zła sytuacja na rynku nieruchomości panuje zresztą już teraz, o czym świadczy choćby fakt, że w Warszawie cena transakcyjna 1 mkw. mieszkania jest niższa o ponad 1150 zł od średniej ceny oferowanej.

Alarmujące są też dane o pustych mieszkaniach czekających na chętnych. Tylko w Warszawie jest to ok. 15 tys. lokali zarówno gotowych, jak i tych, których budowa trwa. W Krakowie takich mieszkań jest 4,5 tys., a we Wrocławiu - 3 tys. Pod względem popytu na mieszkania najlepiej wygląda sytuacja w Trójmieście, gdzie tzw. wskaźnik wyprzedania wynosi 74,33 proc., najgorzej zaś w Poznaniu i Katowicach, gdzie na koniec listopada sprzedano odpowiednio 56 i 42 proc. lokali.

Jak pisze "Polska" niski popyt spowoduje, że w przyszłym roku ceny mieszkań mogą spaść o 20, a nawet 30 proc. w przypadku niektórych nieruchomości. Taka sytuacja spowoduje jednak również to, że wielu mniejszych inwestorów zbankrutuje.

Szansą, jak pisze gazeta, na powtórne ożywienie rynku jest nowelizacja ustawy o dopłatach do kredytów hipotecznych, która ma wejść w życie na początku roku. Dopłaty będą udzielane przez osiem lat, a państwo ma spłacać około połowy odsetek, jednak warunkiem otrzymania dopłaty jest niska cena mkw. mieszkania. Do tej pory z powodu tego wymogu z tej oferty nie mogły skorzystać osoby z dużych miast, gdzie deweloperzy windowali ceny w górę, ale ostatnie wydarzenia na rynku nieruchomości pokazują, że będą się starali dostosować ceny do potrzeb rynku. Jak wskazuje "Polska" w przypadku braku ożywienia, Polska może podzielić los USA i Hiszpanii, gdzie na klientów czekają miliony pustych mieszkań.