PiS: Marszałek sejmu blokuje ustawę budowlaną

Marszałek Sejmu blokuje projekt ustawy, która ma ułatwić życie inwestorom budowlanym - twierdzą posłowie PiS
Zanosi się na kolejną awanturę między Platformą i PiS. Jej powodem jest projekt ustawy "o zmianie ustaw dotyczących procesu inwestycyjnego w budownictwie mieszkaniowym". Wkrótce minie półtora miesiąca, od kiedy posłowie PiS wnieśli go do Sejmu. Jednak próżno by szukać tego dokumentu wśród druków sejmowych. Decyzja w tej sprawie leży w rękach marszałka Bronisława Komorowskiego z PO, ale ten - zdaniem PiS - zwleka z nadaniem projektowi specjalnego numeru.

- Szef naszego klubu Przemysław Gosiewski już interweniował u marszałka. Wygląda to na celowe blokowanie naszej inicjatywy - oburza się poseł Andrzej Adamczyk (PiS).

- Nic podobnego. 6 grudnia Prezydium Sejmu zwróciło się do sejmowego biura prawnego o zaopiniowanie tego projektu. To normalna procedura - zapewnia nas rzecznik marszałka Jerzy Smoliński.

- Ale dlaczego trwa tak długo? Ten projekt był już w poprzednim Sejmie. Marszałek dysponuje więc nie tylko opiniami prawników, ale także inwestorów i samorządowców - ripostuje Adamczyk.

Wyjaśnijmy, że PiS zaproponował poprawioną wersję projektu specustawy, którą przed wyborami przygotowało Ministerstwo Budownictwa. Ustawa ta miałaby znieść niemal od ręki część barier w budownictwie mieszkaniowym (m.in. likwidacja pozwolenia na budowę domów i odrolnienie gruntów w obrębie większych miast). Jednak opozycja zablokowała wówczas ten projekt, bo - jak tłumaczyła - zawierał on błędy i nie konsultowano go z samorządami. Takie konsultacje w końcu przeprowadzono, ale zabrakło już czasu na uchwalenie ustawy.

Kiedy na początku listopada PiS ponowił próbę, ustępujący minister budownictwa Mirosław Barszcz zaapelował do pozostałych partii, by potraktowały ten projekt priorytetowo. - Aby już wiosną inwestorzy mogli skorzystać z ułatwień - wyjaśnił Barszcz.

Jest to jednak raczej nierealne. Odpowiedzialny za budownictwo wiceminister infrastruktury Olgierd Dziekoński zapowiedział, że jego resort skupi się na gruntownej reformie prawa inwestycyjnego obejmującego ponad 20 ustaw, w tym prawo budowlane i ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Sęk w tym, że do czerwca powstaną dopiero założenia do takiej reformy, a na projekt poczekamy kolejne co najmniej trzy miesiące. W rozmowie z "Gazetą" Dziekoński nie wykluczył jednak, że wcześniej resort przygotuje "małą nowelizację", która m.in. uprościłaby procedury planistyczne oraz wprowadziła ułatwienia przy odrolnianiu gruntów. - Ale musi być spełniony jeden warunek: te rozwiązania nie wzbudzą żadnych sprzeciwów - zastrzegł minister.