Można zarobić na wzroście średniej ceny mieszkań

Więcej pieniędzy odzyskają posiadacze książeczek mieszkaniowych, którzy właśnie kupili mieszkania, oraz inwestorzy występujący do fiskusa o zwrot części VAT za materiały budowlane
GUS poinformował w poniedziałek, że z 2650 zł w drugim kwartale do 3041 zł w trzecim kwartale 2007 r. wzrosła "cena 1 m kw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania". To średnia, której oczywiście nie można porównywać z aktualnymi cenami ofertowymi na rynku mieszkaniowym. Wskaźnik GUS służy głównie do obliczania premii gwarancyjnej, która ma zrekompensować posiadaczom książeczek mieszkaniowych inflacyjny spadek wartości wkładów. Dla tych osób wzrost średniej ceny metra kwadratowego oznacza automatycznie większy zastrzyk gotówki. O ile? W każdym przypadku będą to inne kwoty. Prawdopodobnie przeciętnie będą to jednak setki złotych, raczej rzadko - tysiące. Dodajmy, że aby dostać te pieniądze, najpierw trzeba zainwestować, czyli na przykład kupić mieszkanie, i to udokumentować.

Łatwo natomiast obliczyć, ile zyskają wskutek statystycznej zwyżki cen mieszkań ci, którzy złożą w urzędach skarbowych wniosek o zwrot części VAT za materiały budowlane. Ustawa w tej sprawie zakłada górne limity zwrotu, które zależą od średniej ceny metra kwadratowego.

Ci, których inwestycja wymagała pozwolenia na budowę, mogą odzyskać nawet o blisko 3,4 tys. zł więcej (limit wzrósł z 22,8 tys. do blisko 26,2 tys. zł). Natomiast tym, którzy ponieśli bardzo duże wydatki na remont niewymagający takiego pozwolenia, fiskus zwróci o ponad 1,4 tys. zł więcej (z 9,8 tys. do ok. 11,2 tys. zł).