Wieża Wolności zastąpi WTC

Po raz pierwszy od sześciu lat ceremonie upamiętniające ofiary ataku terrorystycznego z 11 września nie odbędą się na terenie po dwóch zniszczonych wieżach World Trade Center. Strefa Zero zamieniła się w plac budowy.
We wtorek 11 września 2001 r. o godzinie 8.46 czasu lokalnego świat zamarł. Nowy Jork został zaatakowany przez terrorystów! Chwilę później uderzenie dosięgło Pentagon, a nad Pensylwanią rozbił się samolot pasażerski, w który podróżni stoczyli walkę z terrorystami. W wyniku ataków zginęło ponad 3 tys. osób. Od pamiętnego dnia minęło równo sześć lat, podczas których al Kaida przeprowadziła serię zamachów na całym świecie.

Nowy symbol

Wieża Wolności ma być najważniejszym elementem na terenie po zniszczonych drapaczach chmur. Koszt budowy to 12 mld dol. Prace budowlane rozpoczęły się w 2006 r. Pierwsze elementy konstrukcji zostały podpisane przez rodziny i znajomych ofiar ataku. Wysokościowiec, według projektu Daniela Libeskinda, wygrał konkurs już w 2003 r., jednak pewne zastrzeżenia budził aspekt bezpieczeństwa i trzeba było dokonać korekt. World Trade Center 1, nazywany Wieżą Wolności, będzie mierzyć 541 m, o 15 m więcej niż miała wyższa z wież WTC. Będzie to najwyższy budynek na kontynencie amerykańskim.

- Budynek będzie otwarty i jednocześnie wypełniony promieniujący światłem. - tłumaczy David Childs, jeden z architektów projektu. - Wieża musi być prosta i czysta w formie, swoją formą powinna przedstawiać opór i ducha demokracji - wyjaśnia.

Prace budowlane nad drapaczem chmur mają się zakończyć w 2010 r. Pozostałe trzy wysokościowce w Strefie Zero mają być oddane do użytku dwa lata później.

Miejsce pamięci

Część społeczeństwa amerykańskiego obawiała się, że zabudowa dolnego Manhattanu może pogrzebać fundamenty zniszczonych wież. Jednak żaden z projektów nie będzie stać bezpośrednio na miejscu WTC. Fundamenty wież zamienią się w dwie kwadratowe sadzawki z fontannami o głębokości dziewięciu metrów.W sierpniu 2006 r. rozpoczęto tworzenie muzeum i parku pamięci ofiar ataków.

Jak wynika z badań przeprowadzonych dla magazynu "USA Today", 71 proc. Amerykanów uważa że 9/11 (Tak określają dzień ataku na WTC) było najważniejszą informacją w ich życiu.

- Jak każde zdarzenie, nawet Pearl Harbor, im więcej czasu upłynie, tym mniejszą wagę odgrywa ono w naszym życiu - twierdzi Robert Thompson, profesor Uniwersytetu Syrakyuz specjalizujący się w badaniu kultury masowej Stanów Zjednoczonych. - To zdrowy objaw, 9/11 staje się już bardziej historią niż otwartą raną - dodaje.

Uroczystości rozpoczną się w godzinę zamachu sprzed sześciu lat w parku obok zniszczonych wież. Ponownie odczytane zostaną nazwiska wszystkich ofiar ataku.