Walkie Talkie

Długą drogę musiał przejść projekt londyńskiego wieżowca nazwanego potocznie "Walkie Talkie". "Przytłaczający", "wywrócony latający spodek" to tylko niektóre określenia używane przez obrońców zabytkowego charakteru miasta.
Kiedy we wrześniu ubiegłego roku władze Londynu wydały pozwolenie na budowę kontrowersyjnego wieżowca autorstwa Rafaela Vinoly, większość obserwatorów spodziewała się burzy. Nie zostali zawiedzeni. Pierwsza zagrzmiała Ruth Kelly,jedna z czołowych polityków brytyjskiej lewicy, wnuczka bojownika Irlandzkiej Armii Republikańskiej i zatwardziała konserwatystka w jednej osobie. Odpowiednik ministra Giertycha zza kanału La Manche stwierdziła, że czas skończyć z wieżowcami w pobliżu zabytkowych budowli. Szpecą one historyczną panoramę miasta, płoszą turystów a kto wie, czy nie powodują i głodu na świecie.

Przytłaczający i depresyjny

Zbieg okoliczności sprawił, że w międzyczasie na listę światowego dziedzictwa kulturowegoo wpisana została Londyńska Tower. UNESCO w trosce o zachowanie porządku architektonicznego w pobliżu wziętej pod swe skrzydła budowli, podłączyło się do działań mających na celu powstrzymanie budowy wieżowca. W lutym English Heritage, czyli jedna z organizacji chroniących brytyjskie dziedzictwo narodowe uznała obiekt za "przytłaczający i depresyjny" oraz przypominający "wywrócony latający spodek ze względu na specyficzny schemat nocnego oświetlenia". Stwierdzono również, że brakuje w nim mieszkań w przystępnej cenie oraz, że planowane zużycie energii jest o 10% większe niż innych budynków o podobnej kubaturze. Projektowany biurowiec szybko został ochrzczony "Walkie Talkie" i przyglądając się jego wizualizacjom ciężko nie zgodzić się z tym określeniem.

Przepisy zmienne są

Ostatecznie moc pieniądza okazała się jednak decydująca. Silny lobbing ewentualnych najemców planowanego wieżowca oraz innych przedsiębiorców doprowadził do zmiany w przepisach umożliwiającej powstanie kolejnych drapaczy w obrębie miasta. Ponadto przeprowadzono dochodzenie mające zbadać, czy sąsiedztwo biurowca Vinoly nie oszpeci okolicznych zabytków. Komisja doradcza rządu zajmująca się sprawami architektury CABE oraz władze Londynu ostatecznie zaaprobowały projekt budynku. 155 metrowy wieżowiec powstanie więc przy Fenchurch Street 20 na miejscu biurowca przeznaczonego do rozbiórki w 2008 r. Pierwsi szczęśliwcy będą mogli podziwiać Londyn z podniebnego ogrodu na dachu budynku w 2011 r., o ile oczywiście wszystko pójdzie zgodnie z planem.

 

 

ucho

 





Wybierz się na wirtualną wycieczkę po ogrodzie na dachu wieżowca przy Fenchurch Street 20 (YouTube):



Więcej o: