Hala w Bieruniu jak wielki przegubowy autobus

Mała, czarna, z jaskrawopomarańczowymi dodatkami - tak wygląda nowoczesna hala sportowa, która powstała przy Gimnazjum nr 1 w Bieruniu.
Budynek ma bardzo oryginalną architekturę. Jego czarna bryła poprzecinana poziomymi pasmami szkła wyróżnia się na tle typowego miasteczkowego pejzażu. Nowoczesna hala wygląda jak fabryka albo stacja trafo, która wyrasta z okalających szkołę pól. Olbrzymia kubatura nie góruje jednak nad pobliskimi domami jednorodzinnymi. Wydaje się mniejsza niż jest w rzeczywistości, bo projektanci częściowo zagłębili ją w ziemi.

Halę zaprojektowała Centrala, znana młoda pracownia architektoniczna z Warszawy, która wygrała ogólnopolski konkurs na projekt. - Warszawiacy najlepiej wpisali się w otoczenie, bo schowali salę w skarpie, oszczędzili stare drzewa przy boiskach - mówi Adam Duczmal, kierownik referatu sportu i rekreacji w bieruńskim Urzędzie Miasta.

Budynek powstał na terenie trzeciej kategorii szkód górniczych. - To było dla nas prawdziwe wyzwanie. Całą halę trzeba było wzmocnić konstrukcyjnie i podzielić na 5 niezależnych fragmentów rozdzielonych dylatacjami. To trochę taki wielki przegubowy autobus - żartuje Krzysztof Banaszewski z grupy Centrala. Posadzka boiska hali to żelbetowa płyta, która nie styka się ze ścianami, pływa na poduszce piaskowej, więc mimo dużych szkód nie powinno być żadnych pęknięć na budynku.

Wchodzących do środka zaskakują przestronne wnętrza. W holu za szkłem widać położoną 3 metry niżej halę, do której schodzi się po długiej pochylni. Na dolnym poziomie są szatnie, z których można wyjść na położne z tyłu obiektu boiska oraz bieżnie. Na zapleczu działa też klimatyzowana sala fitness, a wkrótce ruszy siłownia. Podłoga w całym budynku ma intensywny pomarańczowy kolor, łącznie z posadzką boiska.

Nowa hala kosztowała ponad 13 mln zł, większość środków pochodziła z budżetu miasta. Do południa korzystają z niej uczniowie, po południu mieszkańcy.