Ostro drożeją mieszkania na Śląsku

Najlepszą inwestycją jest teraz zakup mieszkania, za pół roku będziemy mogli je sprzedać z dużym zyskiem. Ceny nieruchomości mogą zostać jeszcze bardziej wywindowane, gdyby udało nam się pozyskać Euro 2012
Nastał najlepszy czas dla rynku nieruchomości i budownictwa od lat. Architekci podnoszą ceny za swoje usługi, a ceny materiałów budowlanych i robocizny wprost galopują. Dziś wybudowanie metra kw. mieszkania na Śląsku kosztuje od 2,3 do 2,6 tys. zł. Deweloperzy, aby opłacały im się inwestycje, muszą znacznie podwyższać ceny. Dlatego nie dziwi już cena metra mieszkania w zwykłym bloku wahająca się od 4 do 6 tys. zł, podczas gdy rok temu można było podobne dostać za 2,5 tys. zł za m kw.

- To najlepszy czas na zakup domu czy mieszkania, bo aktualnie sprzedawane powstały jeszcze ze znacznie tańszych materiałów i po niższych kosztach robocizny. Jeśli ktoś mówi, że jest drogo, to za parę miesięcy przekona się, że może być znacznie drożej - mówi Monika Śleziońska, dyrektorka ds. marketingu w MK Inwestycje. Przewiduje, że ceny domów budowanych z obecnie kupowanych materiałów mogą podskoczyć o 50, a nawet 100 proc. Kupno mieszkania to teraz najlepsza lokata kapitału, bo za pół roku będzie można je odsprzedać z kilkunastoprocentowym zyskiem. Również ceny używanych mieszkań wzrosły w ostatnim roku o ponad 20 proc.

- W górę idą także ceny terenów pod inwestycje. Jest duży popyt na działki budowlane, a w samych Katowicach jest takich terenów niewiele, bo miasto w większości to tereny leśne. Trudno inwestować na wolnych terenach rolniczych, bo najczęściej nie są one objęte planami miejscowymi - mówi Marek Wollnik, dyrektor zarządzający w spółce Metropolis Nieruchomości.

To hamuje rozwój, bo każdą inwestycję musi poprzedzić długa procedura uchwalania planu, która zajmuje około 12 miesięcy, potem następuje przetarg. Inwestor nie jest w stanie rozpocząć wcześniej prac projektowych. W efekcie oznacza to, że czas między podjęciem decyzji o inwestycji, a rozpoczęciem budowy wynosi minimum dwa lata.

Dlatego coraz więcej inwestycji mieszkaniowych powstaje poza Katowicami. W regionie jest wiele dobrze skomunikowanych miast, które mają dużo wolnych terenów pod inwestycje. Nowe osiedla w takich miastach jak Ruda Śląska czy Tychy leżą w odległości tylko 15 minut jazdy samochodem od centrum Katowic.

- Szkoda, że katowiccy urzędnicy nie potrafią wykorzystać dobrej sytuacji na rynku. Jednak nie wszystkie inwestycje mogą powstawać w miastach ościennych. Nikt nie będzie przecież budował apartamentowca w Rudzie Śląskiej, takie luksusowe budynki będą powstawać głównie w stolicy regionu - mówi Wollnik.

Jeszcze kilka lat temu Śląsk uchodził za region biedny, dlatego nie powstawały tu drogie mieszkania. Bogaci klienci nie potrafili znaleźć dla siebie dobrej oferty. Teraz to się zmienia, praktycznie na każdym nowym osiedlu planuje się budowę przynajmniej jednego apartamentowca. Luksusowe budynki mają obowiązkowo podziemny garaż, klimatyzację, pełną ochronę. Pojawienie się apartamentowców na śląskim rynku miało duży wpływ na wzrost cen mieszkań. W osiedlu Bażantów w Katowicach Kostuchnie ceny apartamentów w "inteligentnym" budynku wynosiły około miliona złotych.

Śląski rynek nieruchomości czeka z niecierpliwością na przyznanie regionowi Euro 2012. - To przypieczętowałoby fakt, że jesteśmy bardzo atrakcyjnym miejscem do inwestowania. Wzrósłby popyt na tereny inwestycyjne, więc właściciele działek podnosiliby jeszcze bardziej ich ceny. Zwiększyłby się ruch na rynku nieruchomości - mówi Wollnik.