Szokująca aukcja na biurowiec Jukosu: 4 mld USD

Licytacja moskiewskiego biurowca Jukosu wywołała większe emocje niż aukcje, na których sprzedawano wielkie złoża po Jukosie. Nikt nie rozumie, dlaczego za dawną centralę Jukosu nieznana spółka Prana chce dać prawie 4 mld dol.
Początkowo nikt nie zwracał szczególnej uwagi na wczorajszą, 13. już aukcję majątku po upadłym Jukosie, na której pod młotek wystawiono 22-piętrową centralę koncernu w Moskwie i kilka innych nieruchomości oraz udziały w kilku spółkach Jukosu. Emocje budziły wcześniejsze licytacje, na których sprzedawano wielkie złoża ropy naftowej i gazu. Z reguły aukcje na złoża Jukosu trwały kilka minut, a wylicytowane ceny były o kilka procent wyższe od cen wywoławczych.

Aukcja biurowca koncernu trwała ponad trzy godziny i trzeba było nawet ogłosić przerwę. Rywale podbijali cenę aż 707 razy i wywindowali ją z 852 mln dol. aż do 3,9 mld dol.! Z tak drogiego zakupu zrezygnował państwowy koncern Rosnieft, który na wcześniejszych aukcjach kupił złoża i rafinerie Jukosu i dzięki temu stał się największym koncernem paliwowym w Rosji. Fortunę za centralę Jukosu postanowiła wyłożyć firma Prana, o której nic nie wiadomo.

Obserwatorów zamurowało. - To przekracza jakąkolwiek skalę. Największe transakcje na biurowce wynosiły dotąd 120-140 mln dol. - stwierdził Christopher Peters, szef analityków moskiewskiej spółki Cushman & Wakefield Stiles & Riabokobylko, która działa na rosyjskim rynku nieruchomości. Czyżby pod biurowcem Jukosu w centrum Moskwy leżały ukryte gigantyczne złoża? Część analityków przypuszcza, że aukcja miała drugie dno i faktycznie walka toczyła się o udziały w spółkach handlowych koncernu, które mogą mieć prawo do nieznanych jeszcze złóż albo pieniędzy z eksportowych kontraktów Jukosu. Tak wysoka cena na piątkowej licytacji ma też inne konsekwencje. Po tej aukcji dochody ze sprzedaży majątku Jukosu wynoszą już 31,6 mld dol. i są o jedną siódmą wyższe niż roszczenia wierzycieli, które doprowadziły do bankructwa koncernu. Teraz należałoby więc wstrzymać upadłość Jukosu albo uznać, że bezzasadnie ogłoszono bankructwo koncernu.