Przebudowa Katowic wciąż tylko na papierze

Do Euro 2012 pozostało tylko pięć lat. Tymczasem al. Korfantego wypełniona nowoczesnymi wieżowcami i rynek tętniący życiem wciąż pozostają tylko w sferze mrzonek. Czy kibice będą się bawić na placu budowy?
W październiku zeszłego roku zakończono największy konkurs architektoniczny w Katowicach od 40 lat. Przyniósł on wizję przemienienia centrum stolicy regionu w nowoczesną metropolię. Zwycięzca, Tomasz Konior, zaproponował ciąg nowej zabudowy wzdłuż al. Korfantego. Architekt ma teraz opracować plan miejscowy, który będzie podstawą do kompleksowego zagospodarowania terenów pomiędzy Spodkiem a rynkiem. Jednak po pół roku nie powstał jeszcze żaden plan.

- Prace idą naprawdę szybko i są zaawansowane - uspokaja Konior. - Nie mogłem rozpocząć tworzenia planu bez zebrania uwag od specjalistów, konsultacji z mieszkańcami. Mamy ogromne zaszłości w planowaniu, koncepcję zrobiłem praktycznie intuicyjnie, teraz zastanawiam się nad korektami. Zdaję sobie sprawę, że nawet najlepszy projekt wymaga dostosowania do zastanych warunków - tłumaczy architekt.

Od stycznia do marca autor koncepcji przebudowy odbył ponad 20 spotkań z mieszkańcami, urzędnikami, specjalistami z różnych dziedzin, właścicielami gruntów, naukowcami. Uczestniczył też w największych targach nieruchomości w Europie w Cannes, gdzie razem z miastem prezentował swoją wizję.

- Przygotowania do przebudowy wymagają więcej czasu niż sama realizacja - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik prasowy katowickiego magistratu. Jako przykład podaje wieżowiec Altus, do którego budowy przygotowywano się pięć lat, a stawiano tylko trzy. - To nie jest przebudowa rynku, ale śródmieścia. To naprawdę olbrzymie zamierzenie, które wymaga mnóstwa uzgodnień różnych stron, począwszy od drogowców, skończywszy na inwestorach. Dzięki stoisku na targach w Cannes udało nam się zainteresować wielu poważnych inwestorów - tłumaczy Bojarun.

Przebudowa będzie wymagała sztabu ludzi, którzy zajmą się koordynacją prac oraz sprawnego menedżera, który będzie potrafił rozmawiać z inwestorami. Niestety, ogłoszony w kwietniu konkurs na stanowisko kierownika przebudowy nie przyniósł rezultatów. Nie wpłynęła żadna aplikacja. - Nie dziwi mnie to, bo w Polsce nie ma osób, które miałyby doświadczenie przy tak dużych projektach. Ogłoszenie powinno być skierowane do zagranicznych specjalistów - mówi Konior. Sam przy zbieraniu doświadczeń był m.in. w Amsterdamie, Berlinie i Sewilli, gdzie przyglądał się podobnym inwestycjom.

Miasto nie ogłosiło kolejnego konkursu na kierownika projektu. Nie wiadomo więc, kiedy w magistracie powstanie biuro zajmujące się przebudową śródmieścia. Czy to opóźni prace? - Przebudową Katowic zajmuje się sam prezydent Uszok. To on nadaje tempo prac. Nie ma żadnych opóźnień i nie będzie - przekonuje Bojarun.

Do końca lipca ma powstać plan koordynacyjny, czyli program działań, który pogodzi aspekty planistyczne z prawnymi, administracyjnymi oraz organizacyjnymi. Sam plan miejscowy ma być ukończony do końca tego roku. Miasto zapowiada, że pod koniec roku mają też być wyłonieni inwestorzy, którzy zainwestują w przebudowę. - Prace ruszą najwcześniej na wiosnę 2008 roku - mówi Bojarun. W najbardziej optymistycznej wersji zakończą się przed Euro 2012.