Rewitalizacja się opłaca... także deweloperom

Jak sprawić by teren, na pierwszy rzut oka, nieciekawy i nie rokujący dobrze pod inwestycję stał się atrakcyjny? Wybudować w jego pobliżu charakterystyczne miejsce gdzie będą się skupiać ludzie. Pomysł stary jak świat, ale gdzie szukać miejsc pod budowę nowych obiektów skoro nawet o działki inwestycyjne ciężko? Najlepiej wykorzystać już istniejące budynki i infrastrukturę aby zmienić ich funkcję. Świetnym tego przykładem jest High Line w Nowym Jorku. Miejsce które 7 lat temu nie istniało praktycznie w ogóle, a teraz jest jedną z atrakcji turystycznych!

Rewitalizacja

Czym jest High Line? To stara estakada położona niemal w sercu Manhattanu, po której od 1980 roku nie przejechał żaden pociąg. Jej połączenie z trasą szybkiego ruchu powodowało dużą ilością wypadków i zaniechano korzystania z niej. W latach 90.XX władze miasta chciały feralną konstrukcję rozebrać. Niszczała nieużywana przez co, teren pod inwestycje wokół był nieatrakcyjny. Na szczęście pojawiły się takie osoby jak pisarz Joshua David i technolog Robert Hammond. Powołali oni do życia grupę ?Przyjaciele High Line? której zadaniem była rewitalizacja trasy i zamiana jej w promenadę spacerową.

 

flickr.comflickr.com

Pomysł naprawdę genialny i w swojej prostocie skuteczny. Nowy Jork jak większość dużych miast w Stanach jest nastawiony na ruch samochodowy. Brakuje miastom po prostu traktów pieszych których naprawdę sporo jest chociażby w Europie. Dodatkowo, Wielkie Jabłko ma bardzo gęstą zabudowę i gdyby ktoś teraz wyskoczył z pomysłem budowy takiego miejsca, istniałoby duże prawdopodobieństwo iż nie było by gdzie takiego traktu umieścić. Stara estakada rozwiązywała wszystkie te problemy. Była w środku miasta, jej rozwiniecie nie naruszyłoby pozostałych budynków, a dodatkowo można było z niej uczynić atrakcje turystyczną.

Teren pod inwestycje

W 2009 roku otworzono pierwszy etap inwestycji i od razu osiągnięto duży rozgłos. Większość kosztów pokryli zwykli amerykanie wspierając charytatywnie inwestycję, miasto widząc zainteresowanie mediów również wsparło projekt. I dzięki temu w 2014 roku zakończono całą rewitalizację. A stara estakada zamieniła się piękną promenadę pełną zielonych skwerków, ławeczek czy tras rowerowych. Mieszkańcy oraz turyści od razu połknęli haczyk. High Line stało się popularnym miejscem występów okolicznych artystów oraz oczywiście oazą spokój pośród miejskiego zgiełku. Wystarczy powiedzieć, iż trasę każdego roku odwiedza 5 mln. samych turystów.

 

flickr.comflickr.com

 

Jedna inwestycja, wspólna zbiórka pieniędzy oraz wspólne działanie grupy społecznej. Wszystkie te elementy sprawiły iż teren wręcz patologiczny stał się atrakcyjny dla inwestorów. Wokół High Line w zaledwie paru lat powstało wiele restauracji, apartamentowców, hoteli i innych budynków usługowych, a ceny poszybowały do góry na wysokość iglicy Empire State Building. Warto rozważyć podobne projekty w Polsce. W centrach wielkich miast. Nie dość, że przyniosą one wiele korzyści dla mieszkańców to dodatkowo mogą stać się podwaliną pod zupełnie nowe inwestycje budowlane. Rozgłos w mediach zupełnie gratis.

Więcej o:
Komentarze (1)
Rewitalizacja się opłaca... także deweloperom
Zaloguj się
  • 0

    Rewitalizacja to świetny pomysł na ratowanie zabytkowych kamienic, na warszawskiej Pradze kolejny budynek odzyska dawną świetność, tym razem przy Targowej 56, będzie tam zlokalizowane Centrum Kreatywności wspomagające polskie start-upy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX