Skutki wzrostu wkładu własnego przy kredytach hipotecznych

Od pierwszego stycznia 2015 klient banku, który będzie się starał o kredyt hipoteczny, będzie musiał z własnej kieszeni wyłożyć minimum 10 procent wartości mieszkania. Jeśli przyjąć, że chce kupić przeciętne, 50 - metrowe mieszkanie w dużym mieście, będzie musiał uzbierać około 30 tysięcy złotych, czyli 10 przeciętnych pensji.

Kupujesz wymarzone mieszkanie? Sprawdź najlepszą dla Ciebie ratę kredytu

Na początek przypomnijmy, że zgodnie ze znowelizowaną bankową rekomendacją S, wymagalna przez banki wysokość wkładu własnego będzie rosła co roku o 5 procent do docelowych 20 procent w 2017 roku. Wyższy wkład własny to dobre rozwiązanie tak dla banku, jak i dla klienta, bowiem oznacza docelowo tańszy i bezpieczniejszy kredyt. Problem jednak w tym, że rosnący wkład może okazać się przeszkodą nie do przeskoczenia dla wielu Polaków. Wśród obserwatorów rynku jednym z ważniejszych pytań jest to, na ile wzrost minimalnego wkładu własnego przy kredytach hipotecznych wpłynie na akcję kredytową. Co prawda z danych Amron - Sarfin wynika, że kredytobiorcy przychodzą do banków z coraz większą gotówka - jednak ciągle najwięcej kredytów to te ze wskaźnikiem LTV powyżej 80 proc. (w III kw. 2014 było ich 47,13 proc.).

 

WGN

Źródło - WGN

 

Pewne jest, że rosnący wkład własny nie wpłynie pozytywnie na wynik akcji kredytowej, a te ciągle są mizerne (przy rekordowo niskich stopach procentowych). Obawy może budzić również stan oszczędności Polaków. Wg danych raportu BGŻ Optima, przeciętny obywatel ma zaoszczędzone około 14 tys. zł. Teoretycznie nie jest to dramatycznie zły wynik, ale z tego samego raportu wynika również, że aż połowa oszczędności jest w rekach jedynie 10 procent Polaków.

Wg NBP średnie transakcyjne ceny mieszkań z rynku wtórnego w III kw. 2014 roku w siedmiu największych miastach (Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Gdynia, Kraków, Poznań, Łódź) wyniosły: 5626 zł/ mkw., na rynku pierwotnym 6380 zł/ mkw. 10 procent wkładu własnego oznacza więc dla 50 metrów kwadratowych - 28 tysięcy na rynku wtórnym i 32 tysiące na rynku pierwotnym.

Jak z takim obciążeniem poradzi sobie przeciętny Kowalski?

Zakładając, że mieszkanie chce kupić rodzina z dzieckiem w wieku przedszkolnym, której miesięczne dochody wynoszą około 6000 zł netto (dwa razy średnia krajowa), a miesięczne wydatki na opłacenie wynajmowanego mieszkania w dużym mieście to około 2000 zł (1500 czynszu najmu plus 500 czynszu administracyjnego i opłat za media), naszej "statystycznej" rodzinie pozostaje 4000 zł. Kolejnym stałym kosztem będzie przedszkole - około 700 zł miesięcznie. Do tego dochodzą koszty dojazdów do pracy: przy założeniu, że w rodzinie jest jeden samochód będzie to około 350 zł miesięcznie na benzynę i około 100 zł na miesięczny bilet komunikacji miejskiej. A więc do stałych kosztów należy doliczyć w sumie około 1150 zł, co daje kwotę około 2850 zł "na życie".

 

WGN

Źródło-WGN

Ile z tego jest w stanie odłożyć 3 - osobowa rodzina? Na takie pytanie niełatwo odpowiedzieć, ale wydaje się, że w grę wchodzi nie więcej niż 500 zł miesięcznie. Zakładając, że nasza modelowa rodzina właśnie tyle odkłada co miesiąc, by uzbierać 10 procentowy wkład własny na 50 - metrowe mieszkanie, potrzebowałaby około 60 miesięcy, czyli pięciu lat.

Taka perspektywa być może nie byłaby przerażająca, gdyby minimalna wysokość wkładu się nie zmieniała, tymczasem już za rok urośnie do 15 procent. Żeby w ciągu roku uzbierać owe 10 procent, czyli około 30 tysięcy trzeba odkładać po 2500 zł miesięcznie. W przypadku naszej modelowej rodziny to oczywiście scenariusz nierealny.

Na ile rosnący wkład własny przełoży się na rynek kredytowy? Przekonamy się już wkrótce, tymczasem jeszcze w grudniu bankowcy zapewne będą liczyć na "szturm" klientów, którzy zechcą wykorzystać ostatnie oferty na 95 proc. wartości nieruchomości.

Te oczekiwania mogą jednak okazać się zawodne, podobnie jak to było w zeszłym roku, gdy z rynku znikały kredyty na 100 procent wartości mieszkania. Co prawda w grudniu 2013 roku nieco więcej klientów odwiedziło banki, jednak wyniki nie były na tyle wysokie, by wpłynąć na ogólny obraz całego 2013 roku, który dla branży kredytowej był jednym z najgorszych od wielu lat.

http://pprn.pl/wp-content/uploads/2011/03/Logo-WGN.jpg

Szukasz mieszkania? Sprawdź nasze oferty

Chcesz wynająć lokal użytkowy? Zobacz ogłoszenia na Domiporta.pl

Więcej o: