Mało chętnych na kawalerki

Mieszkania jednopokojowe, kiedyś bardzo popularne, dziś nie cieszą się dużym zainteresowaniem klientów. Jest to zresztą zrozumiałe - ceny mieszkań spadły, w związku z tym przeciętny Kowalski, który zdecyduje się na kupno, wybiera jednocześnie lokal bardziej praktyczny, czyli większy - przynajmniej małe dwa pokoje.

Kupujesz nieruchomość? Policz ratę kredytu

Kawalerki szczyt popularności przechodziły na tzw. górce cenowej, czyli w okresie 2007 - 2008, gdy ceny mieszkań rosły bardzo szybko, wręcz z miesiąca na miesiąc. Wywołało to oczywiście lawinę - klienci masowo ruszyli do banków po kredyty w większości we franku szwajcarskim i masowo kupowali mieszkania, obawiając się, że ceny nadal będą windowane i wkrótce nie będzie ich stać na 'własne M". Z tego powodu popularnością cieszyły się m.in. kawalerki, jako dobry i siłą rzeczy tani, własny kąt na start.

Jak wiemy - bańka cenowa pękła, rynek przeszedł załamanie, a ceny wrócił praktycznie do poziomu sprzed 7 lat. Dziś już po szturmie na banki nie ma śladu. Wyniki akcji kredytowej rozczarowują, biorąc pod uwagę najniższe w historii stopy procentowe NBP.

Wraz ze wzrostem siły nabywczej naszych pensji, słabnie równocześnie zainteresowanie kawalerkami. Z danych NBP wynika, że w III kw. 2014 roku z przeciętnej pensji statystyczny Kowalski mógł sobie pozwolić na kupno 0,82 mkw. mieszkania. Dostępność mieszkań systematycznie rośnie. W porównaniu do najgorszego pod tym względem marca 2007 roku (czyli w okresie górki cenowej) wzrosła o 0,33 mkw., czyli o 67 proc.

Obecnie, przeciętny klient, który nie musi się obawiać dynamicznych wzrostów cen, a być może czeka jeszcze na spadki, jeśli decyduje się na kupno, zamiast kawalerki chętniej wybierze choćby małe, ale jednak mieszkanie dwupokojowe.

Z danych preferencji mieszkaniowych Polaków wynika, że najchętniej decydujemy się na średnie metraże, czyli około 50 - 60 mkw., a więc dwa, trzy pokoje. Taki wybór jest oczywiście zrozumiały. Nawet małe dwa pokoje dają dużo większą możliwość manewru, niż kawalerka, uważana za mieszkanie niepraktyczne.

Do kawalerek może zrażać też to, że są drogie. Nie chodzi oczywiście o cenę całości, ale średnio wyższą stawkę za metr kwadratowy. Analiza cen ofertowych potwierdza to zjawisko. Na lokalnych rynkach stawki za metr kwadratowy kawalerek są o kilkaset złotych wyższe od przeciętnych cen ofertowych za używane mieszkania. Taki stan rzeczy nie wynika z dużego popytu na tego typu mieszkania, a z pewnego mechanizmu sprzedażowego, który przejawia się w tendencji do lekkiego podbijania ceny, która i tak będzie znacznie niższa w porównaniu do większych mieszkań.

Na tej samej zasadzie mieszkania duże częściej mają obniżoną stawkę za metr kwadratowy. Sprzedający wychodzą z założenia, że lepiej nieco obniżyć cenę, by łatwiej sprzedać taką nieruchomość.

Warto jednocześnie zaznaczyć, że mieszkania duże (powyżej 70 mkw.) , 3 i 4 - pokojowe wracają do łask. Rośnie popyt na tego typu nieruchomości, który generowany jest właśnie przez niskie ceny i rosnącą dostępność mieszkań. Na rynku wtórnym przecenione duże metraże można spotkać w blokach z wielkiej płyty, czy też w kamienicach, gdzie mieszkania często charakteryzują się dużą powierzchnią.

Wracając jednak do kawalerek - grupą klientów, która może być zainteresowana takimi nieruchomościami, z pewnością będą inwestorzy, poszukujący lokali pod późniejszy wynajem. Warunkiem powodzenia sprzedaży kawalerki jest jednak dobra lokalizacja. Mieszkania tego typu - w mniejszym zakresie - mogą być też dobrymi nieruchomościami "na start" dla studentów, czy też ludzi, którzy wchodzą na rynek pracy, ewentualnie osób potrzebujących alternatywnego mieszkania w innym mieście, niż miejsce stałego zamieszkania. Taka oferta może być dobra np. dla biznesmenów, którzy często podróżują. Na rynku pierwotnym, w kilku miastach realizowane są obecnie projekty mikro-kawalerek kierowane do ludzi młodych, jako własnościowa alternatywa wobec akademików. Na razie jednak jest to rodzaj rynkowej egzotyki. Zobaczymy na ile się przyjmie. Jeśli chodzi o ogromną większość deweloperów - kawalerki albo w ogóle nie istnieją w ich ofercie, albo są realizowane w bardzo małym zakresie.

http://pprn.pl/wp-content/uploads/2011/03/Logo-WGN.jpg

 

Szukasz mieszkania? Sprawdź nasze oferty

Chcesz wynająć lokal użytkowy? Zobacz ogłoszenia na Domiporta.pl

Więcej o:
Komentarze (1)
Mało chętnych na kawalerki
Zaloguj się
  • izabelakorwinska

    0

    W perspektywie takie mieszkanie nie jest praktyczne, to poważna inwestycja na lata. Wiadomo że większość z nas planuje jednak założenie rodziny i dzieci. Dla zaradnych istnieje jeszcze jednak opcja, wtedy takie mieszkanie można wynająć i kupić np. takie marvipol.pl/inwestycje/3-rezydencja-arteco/o-inwestycji , kawalerka w takim przypadku spłaca ewentualne raty takiego mieszkania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX