Wielka płyta pod lupę

Trzeba wreszcie sprawdzić, ile jest w Polsce bloków z wielkiej płyty oraz w jakim są one stanie technicznym - uważa sejmowa komisja infrastruktury.
Na wniosek Andrzeja Adamczyka z PiS posłowie przyjęli w ubiegłym tygodniu dezyderat w tej sprawie, z którym zwrócą się do rządu. Zapewniają, że chodzi im przede wszystkim o bezpieczeństwo ok. 10,5-11 mln Polaków.

"Żywotność wielkiej płyty określono pierwotnie na ok. 60-70 lat. Specjaliści dowodzą, iż może to być okres nawet 150 lat, wszakże każdy, kto określa owe daty, zastrzega, iż warunkiem koniecznym dla takich ram czasowych jest stan, w którym węzły, tj. wszelkie połączenia elementów ściennych, stropowych - w trakcie realizacji budynku najpierw spawane, później zaś zabetonowane, są w dobrym stanie technicznym" - czytamy w dezyderacie. I dalej: "...zatem, aby znać i określić żywotność tych budynków, tak aby mogły bezpiecznie służyć kolejnym pokoleniom mieszkańców, muszą zostać stworzone ramy do wykonywania bezinwazyjnych badań technicznych obiektów i znalezione instrumenty finansowania takiego przedsięwzięcia, które w sposób drastyczny nie obciążą budżetu państwa. Należy przeanalizować możliwości współfinansowania tego typu programów z funduszy europejskich".

Dodajmy, że według Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, jak dotąd nie zawalił się ani jeden budynek zbudowany w tej technologii. Co więcej, ministerstwo uspokaja, że takiego zagrożenia nie ma, o czym świadczą rutynowe kontrole, które co pewien czas muszą przeprowadzić właściciel lub zarządca budynku.

Jednak zdaniem ekspertów problemem są błędy, których dopuszczali się budowlańcy. Może np. odpaść płyta zewnętrzna, która waży ok. 500 kilogramów. Prezes Krajowej Rady Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa Andrzej Dobrucki wskazuje na wyniki badań Instytutu Techniki Budowlanej, który sprawdził 350 płyt ściennych z 31 bloków wybudowanych w różnych miastach. Okazało się, że np. aż 90 proc. wieszaków, za pomocą których łączona jest płyta wewnętrzna z elewacyjną, wykonanych jest z niewłaściwej stali. W dodatku sześć na 10 wieszaków było nieprawidłowo zakotwionych. W budownictwie wielkopłytowym stosowano także wieszaki ze stali nierdzewnej. Problem w tym, że są one podatne na pękanie. Z kolei wieszaki powlekane aluminium nie trzymają się odpowiednio w betonie.

Komisja infrastruktury oczekuje, że rząd przygotuje nie tylko program "bezinwazyjnego badania stanu technicznego i stanu bezpieczeństwa połączeń konstrukcyjnych prefabrykowanych elementów wielkopłytowych", ale także program renowacji osiedli wielkopłytowych. Komisja zwraca uwagę, że "może się to jednoznacznie pozytywnie przełożyć na podniesienie komfortu życia w obiektach wielkopłytowych, które nie zawsze odpowiadają współczesnym oczekiwaniom i standardom zamieszkania".

Wiceminister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Piotr Styczeń zwraca uwagę, że w Niemczech władze zainwestowały miliardy euro w renowację wielkiej płyty, ale i tak wiele takich budynków stoi teraz pustych.

Chcesz kupić mieszkanie na rynku wtórnym? Zobacz ogłoszenia na Domiporta.pl

Interesują Cię tylko nowe inwestycje? Sprawdź oferty deweloperów na Domiporta.pl

Więcej o: