Wieżowce przy Grzybowskiej sięgnęły 22 piętra

Dwie bliźniacze 22-piętrowe wieże Platinum Towers przy ul. Grzybowskiej osiągnęły pełną wysokość. To ostatnie apartamentowce w Warszawie, którym udało się uciec przed kryzysem i w miarę bezproblemowo sprzedać mieszkania
Dwa 85-metrowe wieżowce powstały tuż obok hotelu Hilton. Ich budowa zaczęła się prawie dwa lata temu od budowy trzykondygnacyjnego podziemnego parkingu. Wczoraj na budynku stojącym bliżej hotelu wciągnięto wiechę.

- Stajemy w obliczu najgorszego kryzysu ekonomicznego od stu lat. Polska też jest nim dotknięta, ale wierzę, że będzie jednym z krajów, który najszybciej z niego wyjdzie - mówił wczoraj podczas uroczystości wciągania wiechy na szczyt jednej z wież Nahman Tsabar, prezes spółki Atlas Management Company. Był mimo to w niezłym humorze, bo inwestycja przy Grzybowskiej nie ucierpiała na spowolnieniu gospodarczym. Deweloper zaczął przyjmować rezerwacje mieszkań w pierwszej wieży w listopadzie 2006 r., w apogeum boomu mieszkaniowego. Wszystkie lokale znalazły klientów w dwa tygodnie, mimo że inwestor wprowadził znaną z poprzedniej epoki reglamentację towaru - jedno mieszkanie na jednego chętnego.

- Zdążyliśmy przed kryzysem. Sprzedaliśmy jak dotąd 85 proc. spośród wszystkich 387 apartamentów - mówił z ulgą Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży w spółce Atlas Estates, która jest inwestorem apartamentowców. Ceny mieszkań wahały się od 15 do 28 tys. zł za m kw.

Wieże są połączone parterem, w którym znajdą się sklepy i restauracje. Ich lokatorzy poprzez łącznik będą mogli wejść do siłowni, basenu i salonu spa w hotelu Hilton. Będą mogli też korzystać z obsługi hotelowej - zamówić sprzątanie, posiłki itd.

W konstrukcji Platinum Towers po raz pierwszy w Polsce wykorzystano technologię tzw. sprężonych stropów płytowych. Polega ona na tym, że zamiast tradycyjnego zbrojenia do betonu wprowadza się bardzo wytrzymałą stalową linę, którą po tym, gdy beton stężeje, naciąga się, "sznurując" strop jak gorset. Dzięki temu stropy mogły być cieńsze, co pozwoliło na ulokowanie w wieżach o dwie kondygnacje więcej.

Najlepszy widok będą mieć mieszkańcy wieży stojącej dalej od Hiltona. Z wychodzącego na południe tarasu dwupoziomowego penthouse'u, który wczoraj zwiedzaliśmy (po wykończeniu będzie przesłonięty taflą szkła wysoką na ponad sześć metrów), widać było panoramę miasta od Górki Szczęśliwickiej po Pałac Kultury. Z czasem ten widok mogą ograniczyć dwa stumetrowe wieżowce, które mogą powstać na terenie Impexmetalu między Łucką a Prostą. Widok na drugą stronę, na ul. Grzybowską za jakiś czas przesłoni czwarta wieża planowana przez Atlas Estates - 167-metrowy biurowiec. - Za dwa miesiące spodziewamy się warunków zabudowy. Ale inwestycję zaczniemy nie wcześniej niż w połowie 2010 r - powiedział nam Jakub Goldzack, prezes polskiego oddziału Atlasa.

Przeczytaj także: Czy do Euro 2012 uporządkują Pragę?