Polacy nie chcą kupować domów daleko od miejsca pracy

Co druga osoba zainteresowana zakupem domu nie dopuszcza myśli, że miałby się on znajdować w odległości większej niż 10 km od miejsca pracy. Co czwarty potencjalny kupiec jest gotów dojeżdżać 20 km. Natomiast niewielu jest takich, którzy są skłonni pokonywać niemal każdego dnia większe odległości.
Tak wynika z ankiety przeprowadzonej przez agencję nieruchomości Metrohouse & Partnerzy. - U podstaw stoją też względy ekonomiczne, rosnące ceny paliwa, a także brak rozwiniętej infrastruktury dojazdowej, np. szybkiej kolei miejskiej - komentuje Marek Janta z tej agencji. - To wszystko powoduje, że nawet gdy cena domu wydaje się atrakcyjna, brakuje chętnych na zakup, jeśli dojazd do miejsca pracy zajmuje zbyt wiele czasu. Według tego pośrednika oferta domów położonych z dala od miasta interesuje zwykle osoby mieszkające i pracujące w najbliższych okolicach.

Z kolei z badań GUS wynika, że najchętniej wybieranym środkiem transportu jest samochód. W charakterze kierowcy dojeżdża nim do pracy 55 proc. osób aktywnych zawodowo. Kolejne 9 proc. stanowią pasażerowie aut. - Przy codziennych przebiegach ok. 80 km, co nie jest niczym nadzwyczajnym wśród osób mieszkających na przedmieściach i mających rodziny, średni roczny koszt paliwa przekracza 9 tys. zł - mówi Marek Janta. - Do tego należałoby doliczyć serwis auta, jego ubezpieczenie i często podwoić uzyskany wynik, bo standardem stały się dwa auta w rodzinie.