Deweloperzy przystopowali z budowaniem mieszkań

W maju firmy deweloperskie zaczęły budowę niespełna 5,2 tys. mieszkań. To wynik niemal o połowę gorszy od kwietniowego - podał w poniedziałek GUS
Przypomnijmy, że wcześniej deweloperzy zadziwiali swoją aktywnością, bo pomimo spadku dostępności kredytów mieszkaniowych i dużej nadpodaży mieszkań w największych aglomeracjach np. w kwietniu zaczęli budowę przeszło 9,6 tys. mieszkań. Analitycy tłumaczyli to strachem przed ustawą o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, która zaczęła obowiązywać od 29 kwietnia.

Wyjaśnijmy, że firmy, które zdążyły rozpocząć inwestycje przed tą datą, wciąż mogą brać pieniądze na budowę bezpośrednio od swoich klientów. W przypadku inwestycji zaczętych po 29 kwietnia nie jest to możliwe. Wpłaty mają bowiem trafiać na rachunek powierniczy w banku. Ten wypłaci je w miarę postępu robót (rachunek otwarty), albo dopiero po zawarciu aktu notarialnego przenoszącego własność mieszkania (rachunek zamknięty). A to oznacza, że deweloper musi sfinansować budowę samodzielnie lub poszukać innych źródeł finansowania, np. kredytu, emitując akcje lub obligacje. Ponadto niektórzy deweloperzy obawiali się, że banki odmówią im założenia rachunku powierniczego, co praktycznie wyeliminowałoby taką firmę z rynku.

Dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich Jacek Bielecki ostrzegał, że w kolejnych miesiącach deweloperzy zwolnią tempo budowy. Najnowsze dane GUS potwierdzają tę prognozę. W porównaniu z kwietniem zmniejszyła się zarówno liczba rozpoczynanych mieszkań (o 46 proc.), jak też i pozwoleń na ich budowę. Pozwolenia, które deweloperzy dostali w maju, objęły niespełna 5,6 tys. mieszkań, czyli o 42 proc. mniej niż miesiąc wcześniej.

Za to po pięciu miesiącach budownictwo deweloperskie wciąż jest na plusie - liczba mieszkań rozpoczętych jest o 27,5 proc. wyższa niż w analogicznym okresie przed rokiem, zaś liczba mieszkań objętych pozwoleniami na budowę - o 23,6 proc.

Niestety, w tym roku wyraźnie mniej domów budują inwestorzy indywidualni. W ciągu pięciu miesięcy zaczęli ich niespełna 35 tys. To o blisko 8 proc. mniej niż rok wcześniej. GUS odnotował także 6-proc. spadek liczby domów, na których budowę inwestorzy indywidualni dostali pozwolenia.

Dodajmy, że nie tylko większe wymagania banków są przyczyną takiego stanu rzeczy. Badania Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych pokazały, że Polacy boją się pogorszenia sytuacji gospodarczej i gwałtownego wzrostu bezrobocia. W efekcie w pierwszym kwartale banki udzieliły tylko ok. 48,7 tys. kredytów hipotecznych, czyli o blisko 15 proc. mniej niż przed rokiem. A ponieważ na rynku jest duża nadwyżka mieszkań, więc utrzymuje się tendencja spadkowa cen transakcyjnych. Z danych systemu Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami (AMRON) wynika, że np. w Warszawie średnia cena stopniała w pierwszym kwartale z 7656 do 7536 zł za m kw.

Więcej o: