Turniej miast w pigułce

?Najlepszość? miasta można oceniać z różnych punktów widzenia. Swoje wiedzą kierowcy i przedsiębiorcy, rodzice i turyści. Oto szybki przegląd polskich miast.
To, co dla jednych ma znaczenie, dla innych kompletnie się nie liczy. Kierowcy zwracają uwagę na infrastrukturę drogową, a studenci i młodzi specjaliści - na dostęp do internetu. Rodzice docenią jakość szkół, dla turystów liczyć się będzie urok danego miejsca. Można jednak przedstawić wyniki różnych zestawień, spośród których każdy wybierze te, które jego zdaniem, są najważniejsze. Tak powstanie uniwersalny ranking zadowalający każdego i prezentujący obiektywną "najlepszość" miasta.

Korki po polsku, czyli tygodnie w samochodzie

Dla każdego, kto musi każdego dnia przedzierać się przez kilometrowe korki, jest to czynnik znacznie obniżający komfort życia. Nic dziwnego. Średnia prędkość w największych miastach w kraju to około 25 km na godzinę! Jak wynika z danych serwisu korkowo.pl we Wrocławiu kierowcy tracą na dotarcie do pracy aż 187 godzin rocznie. W skali kraju najgorzej jest pod tym względem właśnie we Wrocławiu, poza tym w Warszawie i Poznaniu. Średnia prędkość przejazdu w tych miastach to nie więcej niż 21 km/h. Spośród największych metropolii najszybciej jeżdżą mieszkańcy Krakowa - 32 km/h.

Internet dla każdego, czyli światłowodem do pracy

Dla tych, którzy wybierają pracę przez internet, ważna może być dostępność sieci. Tę przebadali eksperci PwC. Najdłuższą sieć światłowodową ma Warszawa, później są Łódź, Kraków i Wrocław. Taki wynik nie dziwi, ponieważ są to największe miasta w kraju. A jak to wygląda w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców? Najlepiej wypada pod tym względem Kraków, gdzie na 100 tys. osób działają 24 km sieci światłowodowej. We Wrocławiu wskaźnik ten wynosi 22 km, a w Warszawie (trzeciej) 18 km. Najgorzej jest w Bydgoszczy (13 km) i w Łodzi (14 km). Tak czy inaczej, w Polskich miastach nie jest pod tym względem najlepiej. W sumie każdy z ich mieszkańców może liczyć na góra ćwierć metra światłowodu.

Biznes się kręci, albo nie

W mieście przyjaznym biznesowi interesy robi się najlepiej. W opracowaniu przygotowanym przez Newsweek Polska, w tej kategorii, na pierwszym miejscu znajduje się Krosno. Na kolejnych Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Opole i Elbląg. Pierwszy z gigantów, Wrocław, uplasował się na 31 miejscu. Ale uwaga: to, co dobre dla firm, nie musi być dobre dla mieszkańców. Sporą rolę w rankingu Newsweeka odgrywają wynagrodzenia. Im niższe, tym lepiej.

Swój ranking prowadzi także Związek Powiatów Polskich. Eksperci oceniają w nim min. działania proinwestycyjne i prorozwojowe, rozwiązania poprawiające jakość obsługi mieszkańców czy akcje promocyjne. W rankingu za rok 2011 wygrywa Słupsk. Kolejne miejsca zajmują Legnica, Nowy Sącz i Gdańsk. Kraków jest na piątym miejscu, a tuż za nim, Rzeszów. Warszawa - dopiero 19.

Edukacja, czyli coś, co lubią rodzice

Ponieważ w dzisiejszych czasach uważa się, że szanse na dostatnie życie determinowane są przez jakość edukacji, warto przyjrzeć się temu, jak polskie miasta wypadają w tej kategorii. Według Newsweeka najlepiej wypada Warszawa. Nieźle stoi Poznań i Kraków. Najgorsze w zestawieniu są natomiast Opole i Częstochowa.

Wyludnienie-zaludnienie

Ostatecznym wskaźnikiem opisującym jakość życia w mieście jest jego demografia. Jak podaje GUS, spośród największych polskich miast jedynie w Warszawie i Krakowie będzie przybywać mieszkańców (odpowiednio 100 i 10 tys. do 2035 r.). Z kolei Łódź, Poznań i Bydgoszcz są wśród tych miast, które w ciągu następnego ćwierćwiecza najwięcej stracą (odp. 150, 60, 70 tys. mieszk.).

Czy to oznacza, że poza Krakowem i Warszawą nie ma w Polsce atrakcyjnych do zamieszkania miast? Przeciwnie. Tyle, że w wielu miejscach jest tak, jak w Poznaniu, gdzie dynamicznie przyrasta liczba ludności mieszkającej w okolicznych powiatach.

To jest ładne, co się komu podoba

Twarde wskaźniki to jedno, a opinie ludzi - drugie. Dlatego warto spojrzeć na atrakcyjność polskich miast z zewnątrz. I sprawdzić, jak wygląda ich subiektywna ocena. Przykładem takiej oceny może być plebiscyt, jaki urządził Google promując jedną ze swoich usług. Internauci uznali, że najładniejszą ulicą w Polsce jest Piotrkowska w Łodzi. W finale znalazły się także takie miejsca, jak Rynek w Krakowie, Zamek w Malborku, czy Wały Chrobrego w Szczecinie.

Z kolei w internetowym plebiscycie portalu Histmag.org wybrano najładniejsze stare miasto w kraju. Wygrał Kraków, który wyprzedził Toruń i Zamość. Warszawa znalazła się na dziewiątym miejscu, została wyprzedzona min. przez Przemyśl i Gdańsk. A w plebiscycie serwisu Gazeta.pl zwyciężył Poznań przed Wrocławiem i Krakowem.

Miasto z największą liczbą "najlepszości"

Miastem, które wypada najlepiej w największej liczbie kategorii wydaje się być Kraków. Korki są tam najmniejsze, dostęp do internetu najlepszy, a internauci uważają, że tamtejsza starówka należy do najładniejszych w kraju. Co więcej, jest to jedno z dwóch miast, w których ciągle przybywa ludności. Czy jednak rzeczywiście Kraków jest najlepszym miastem w kraju? O tym każdy powinien zadecydować samodzielnie. I subiektywnie.