Na wczasach, chociaż w mieszkaniu

Wynajem mieszkania w turystycznym kurorcie jest coraz popularniejszy. W Polsce za noc trzeba zapłacić około 300 zł. Za granicą jest nieco drożej. Ile konkretnie kosztuje taka przyjemność?
Tych, którzy kupują mieszkania w kurortach po to, żeby je potem wynajmować, przybywa. Warto się zatem przyjrzeć temu, co z tego mają ci, którzy chcieliby sobie takie mieszkanie nad morzem lub w górach wynająć. Jeśli wierzyć analitykom firmy CEE Property, apartamentów wakacyjnych na wynajem jest już u nas ponad 10 tysięcy. To jedna czwarta wszystkich miejsc noclegowych w Polsce. Tyle samo, ile pensjonatów. Najwięcej nad morzem i w górach. Przodują znane kurorty - Sopot, Zakopane, Karpacz.

Polska: nieco drożej niż na kwaterze

Według przygotowanego przez CEE Property opracowania za wynajem apartamentu w jednym z polskich kurortów trzeba zapłacić, w sezonie, od 270 zł w Krynicy Zdrój do 470 zł w Zakopanem. Po drodze są jeszcze Świnoujście (330-430 zł), Karpacz (410 zł) i Władysławowo (360 zł). Tyle dane średnie. Jak to wygląda w praktyce?

W praktyce wszystko zależy od kombinacji różnych czynników, wśród których są między innymi: lokalizacja, wielkość mieszkania, jego wyposażenie i standard. Przykładowo, przeznaczone dla czterech osób, ale jednopokojowe mieszkanie na Helu to koszt około 1,3 tys. zł za wynajem tygodniowy. W przeliczeniu na jeden dzień daje to 185 zł. Pytanie, czy wypoczynek w jednym pokoju z dziećmi jest rzeczywiście wypoczynkiem?

Być może lepiej będzie wybrać miejsce nieco bardziej oddalone od morza, ale spokojniejsze i obszerniejsze. W takim jednak przypadku trzeba szykować co najmniej 250-300 zł za dobę. Za tyle można wynająć mieszkanie w jednym z nowych domów w Dębinie koło Ustki. Czy taka cena nie jest jednak zbyt wygórowana? Za nieco tylko większe pieniądze można mieć nocleg za granicą.

Europa i Świat średnio...

Popularność wakacyjnych mieszkań na wynajem w Polsce to odprysk trendu światowego. Takie wnioski można wyciągnąć z raportu Serviced Apartments 2011-2012. Dotyczy to szczególnie Europy i w Azji. Na razie popyt znacznie przewyższa podaż, a to znaczy, że rosną także ceny wynajmu. Z tego samego opracowania możemy dowiedzieć się, że przeciętna cena wynajmu mieszkania typu studio to w Europie 65 euro dla niskiego standardu i 275 dla wysokiego. W przypadku mieszkań dwupokojowych ceny wynoszą odpowiednio 135 i 550 euro. Warto dodać, że dotyczą wynajmu na jeden dzień.

Średnia ma jednak to do siebie, że może zamazywać rzeczywistość. I rzeczywiście tak właśnie jest w przypadku mieszkań wakacyjnych. W Amsterdamie na przykład, za wynajem na jedną noc trzeba zapłacić 120 euro, a Madrycie tylko 79 euro. W Paryżu cena sięga 161 euro, a w Londynie prawie 200.

i konkretnie

Tyle duże miasta. Żeby porównanie z kurortami polskimi było właściwe, trzeba przyjrzeć się cenom w miejscowościach turystycznych. W Chorwacji nie trzeba, jak w Londynie, płacić za wynajem setek euro. W Dalmacji mieszkanie dla czterech osób (dwie sypialnie, kuchnia) kosztuje w czerwcu od 140 do ponad 400 zł za dobę. Mniej więcej tyle, ile w Polsce.

W Portugalii pobyt może kosztować około 250 zł za dobę, a w Hiszpanii, na Costa del Sol, w lipcu, mniej więcej 420 zł. Mieszkanie wakacyjne znaleźć można także w ulubionym przez Polaków Egipcie. Za tygodniowy wynajem dwupokojowego lokalu w okolicy Hurgady trzeba dać około 2,3 tys. zł.

Miłośnicy bardziej egzotycznych kierunków mogą poszukać czegoś nieco dalej. Choćby w Bangkoku, gdzie wynajem mieszkania w domu z czasów kolonialnych kosztuje około 750-800 zł za noc. Sto złotych mniej kosztować będzie lokal w Sydney w Australii.

To oczywiście propozycje dla oszczędnych. Ci, którzy z pieniędzmi liczą się mniej mogą pojechać do Rio de Janeiro. Za jedyne 1,7 tys. zł za noc wynajmą tam luksusowy Penthause z widokiem na plażę Ipanema i z basenem.



Zobacz mieszkania do wynajęcia:

Nad morzem

W górach