Warszawskie nieruchomości atrakcyjniejsze do inwestowania niż... Paryż

Pod względem walorów turystycznych czy jakości życia nasza stolica ustępuje wielu europejskim miastom. Ale w jednym bije je obecnie na głowę - możliwościami zarabiania na inwestycjach w nieruchomości
Potwierdzeniem tego są wyniki "badania intencji inwestorów na rynku nieruchomości", które ogłosiła międzynarodowa firma doradcza CBRE na odbywających się w Cannes europejskich targach nieruchomości. Wśród miast wskazywanych przez największych inwestorów jako najbardziej atrakcyjne Warszawa zajęła drugie miejsce. Bezapelacyjnie najlepszy okazał się Londyn - aż 37 proc. z badanych uznało, że nie ma w Europie lepszego miejsca do inwestowania w nieruchomości. Nasza stolica pokonała jednak w tym roku m.in. Paryż, Monachium i Berlin.

- Awans Warszawy do grona miast cieszących się największym zainteresowaniem inwestorów wiąże się z zasłużonym wizerunkiem Polski jako kraju o silnych fundamentach gospodarczych, odpornego na turbulencje rynków światowych i europejskich - komentuje dyrektor zarządzający CBRE w Polsce Colin Waddell.

I wygląda na to, że w tym stwierdzeniu nie ma krzty kurtuazji. W tegorocznym rankingu "perspektyw inwestycyjnych na rynku nieruchomości" PwC i Urban Land Institute nasza stolica znalazła się na trzecim miejscu, co oznacza awans aż o siedem pozycji. Dyrektor w zespole ds. nieruchomości PwC Kinga Barchoń przyznała, że w czasie kryzysu inwestorzy szukają przede wszystkim "bezpiecznej przystani na niepewne czasy". Ponadto może to wyda się komuś nieprawdopodobne, ale nasza stolica ma też atut... podatkowy. Firma Taxand sprawdziła, ile w zeszłym roku fiskus pobierał wszystkich podatków od sprzedających i wynajmujących nieruchomości komercyjne w 29 państwach. I okazało się, że mamy najniższe opodatkowanie od sprzedaży - 4,4 proc., oraz jeden z najniższych podatków od wynajmu - 16,33 proc.

O tym, że Warszawa znalazła się na celowniku potężnych funduszy inwestycyjnych, świadczy też i to, że o ponad 30 proc. wzrosła w ubiegłym roku wartość transakcji sprzedaży na rynku nieruchomości komercyjnych w porównaniu z rokiem 2010. Międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield podała, że wartość transakcji osiągnęła poziom ponad 2,5 mld euro, czyli najwyższy od 2007 r. Największym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się centra handlowe i biurowce. Na zakup tych pierwszych wydali oni blisko 1,2 mld euro, a tych drugich - ok. 1,1 mld euro. Według Cushman & Wakefield transakcje biurowe dotyczą niemal wyłącznie rynku warszawskiego. Pojawił się na nim m.in. Qatar Investment Authority, jeden z największych funduszy państwowych z krajów Zatoki Perskiej, który został nowym właścicielem Miasteczka Orange.

Rosnącemu popytowi na biurowce ze strony funduszy inwestycyjnych najpewniej towarzyszyć będzie rosnąca podaż tego typu nieruchomości. Badania firmy KPMG pokazały bowiem, że Polska jest wśród krajów, w których banki kredytują je najchętniej. Duże inwestycje zapowiada m.in. słowacka firma deweloperska HB Reavis, która niedawno kupiła od PKP za 171 mln zł działkę nieopodal Dworca Centralnego. W Warszawie słowacki deweloper buduje już duży biurowiec na Służewcu, a kolejne chce postawić obok Dworca Zachodniego oraz na terenie po byłej zajezdni autobusowej przy Inflanckiej (właśnie kupił tu działkę). Jeśli plan wypali, to tylko ten jeden deweloper zbuduje blisko ćwierć miliona metrów kwadratowych biur.

Ponadto niektórzy inwestorzy zamierzają budować nowe biurowce w miejscu budynków zbyt niskich lub niespełniających obecnych standardów. Np. szwajcarski bank UBS chce zburzyć należący do niego stumetrowy wieżowiec Ilmet przy rondzie ONZ, który powstał pod koniec lat 90. Właściciel chce go zastąpić dwa razy wyższym drapaczem chmur. Do budowy równie dużego biurowca kilkaset metrów dalej przymierza się firma Echo Investment. W tym celu wyburzy zamknięty przed kilkoma miesiącami liczący niespełna 20 lat hotel Mercure. Dodajmy, że obecnie deweloperzy nie zaczynają inwestycji, dopóki nie znajdą chętnych na przyszłe biura. Np. budowa Miasteczka Orange ruszyła wraz z zawarciem umowy z grupą TP SA, która zgodziła się nająć w tym obiekcie 43,7 tys. m kw. powierzchni biurowej.

Ale nie tylko biurowce są atrakcyjną lokatą kapitału. Co trzeci respondent w badaniach PwC i Urban Land Institute jako najlepszy rodzaj inwestycji w naszej stolicy wskazał powierzchnie handlowe. Okazuje się, że choć w aglomeracji warszawskiej są 32 centra handlowe o łącznej powierzchni około miliona metrów kwadratowych, to wciąż nie brakuje chętnych na sklepy. Dlatego np. francuska sieć supermarketów Auchan zapowiedziała budowę trzech galerii handlowych w podwarszawskich miejscowościach: Piasecznie, Wiązownie i Łomiankach. Jones Lang LaSalle informuje zaś m.in. o dwóch nowych inwestycjach firmy GTC - Galerii Wilanów o powierzchni 76,6 tys. m kw. (we współpracy z firmą Polnord) oraz centrum na Białołęce.







Więcej o: