W Belgii za przeciętne zarobki kupisz apartament w 5 lat. W Polsce - w 20

Czy są kraje w Europie, w których rodzinę o przeciętnych zarobkach stać jest na zakup 120-metrowego apartamentu w centrum stolicy? Firma Lion's House sugeruje, że tak. Przeanalizowała jednak wyłącznie relację cen do dochodów, a nie sens tego typu inwestycji
Jedno jest pewne - tego typu dylematu nie ma przeciętna rodzina, w której oboje małżonkowie pracują w naszej stolicy i zarabiają na rękę łącznie ok. 80 tys. zł rocznie. Według analityka Lion's House Artura Wacha na 120-metrowy apartament w centrum, który kosztuje średnio 417 tys. euro, czyli niecałe 1,8 mln zł, rodzina ta musiałaby odkładać całe swoje wynagrodzenie netto przez 22 lata. Rzecz jasna w praktyce nie jest to możliwe.

Są jednak kraje, w których - jak wynika z analizy firmy Lion's House - zakup luksusowego apartamentu wydaje się być na wyciągnięcie ręki dla rodzin z przeciętnymi dochodami. Artur Wach porównał dane o zarobkach publikowane przez europejski urząd statystyczny Eurostat oraz o cenach nieruchomości z portalu Global Property Guide. I okazało się, że tylko pięć lat pracuje na 120-metrowy apartament w centrum Brukseli za ponad 330 tys. euro tamtejsza rodzina osiągająca przeciętny dochód w wysokości ok. 67 tys. euro rocznie. Z kolei w Danii, Holandii, Irlandii czy Niemczech modelowa rodzina zarobi równowartość apartamentu w centrum stolicy w ciągu sześciu, siedmiu lat.

Ale czy to oznacza, że takie apartamenty są tam rozchwytywane? Autor analizy milczy na ten temat. Wiceprezes spółki deweloperskiej Marvipol Sławomir Horbaczewski przyznaje, że na Zachodzie nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi takiego apartamentu, nie mając grubo wypchanego portfela. Dla bogatych ludzi taki apartament ma być przede wszystkim źródłem prestiżu. Inwestycja może być natomiast kiepska, więc ci, których nawet teoretycznie stać jest na zakup apartamentu, często wolą go nająć. Także po to, żeby być bardziej mobilni na rynku pracy.

Główny ekonomista w Deutsche Bank Securities Torsten Sloka zwraca ponadto uwagę w swoim najnowszym raporcie, że ceny nieruchomości w wielu krajach Unii Europejskiej wciąż są mocno przewartościowane. Najbardziej - bo średnio o 56 proc. - we wspomnianej wcześniej Belgii. Dotyczy to także takich krajów jak Francja i Wielka Brytania, w których stolicach apartamenty są statystycznie jeszcze mniej dostępne niż u nas.

Więcej o: