Zima i towarzyszące jej opady śniegu to dla wielu właścicieli domów jednorodzinnych oraz zarządców nieruchomości okres wzmożonego wysiłku i stresu prawnego. Obowiązujące w Polsce prawo jest w tej kwestii bezlitosne: jeśli chodnik przylega bezpośrednio do granicy działki, obowiązek jego odśnieżenia spada na właściciela tejże nieruchomości, a nie na gminę, która jest właścicielem trotuaru. Sytuacja ta może jednak ulec diametralnej zmianie za sprawą interwencji Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego.
Historia jednego przepisu
Warto przypomnieć, że obecna batalia o chodniki nie jest pierwszą próbą podważenia tych regulacji. Obowiązek ten funkcjonuje w polskim porządku prawnym od 1996 roku i niemal od samego początku budził sprzeciw właścicieli nieruchomości. Sprawa otarła się już o Trybunał Konstytucyjny pod koniec lat 90.
W 1997 roku Trybunał rozpatrywał skargę złożoną wspólnie przez ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Polską Unię Właścicieli Nieruchomości. W tamtym czasie sędziowie uznali jednak, że przepisy są zgodne z ustawą zasadniczą. W uzasadnieniu wyroku wskazywano na nadrzędność interesu publicznego oraz fakt, że sprzątanie chodników przez właścicieli przyległych posesji jest metodą najskuteczniejszą i racjonalną z punktu widzenia funkcjonowania gminy.
Dlaczego teraz?
Skoro Trybunał wypowiedział się już w tej sprawie, dlaczego temat powraca po niemal trzech dekadach? Prezes Sądu Najwyższego argumentuje, że od 1997 roku zaszły fundamentalne zmiany społeczne i gospodarcze, które wymuszają nową interpretację przepisów. Małgorzata Manowska powołuje się przy tym na opinię Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, która stała się impulsem do ponownego zajęcia się tematem.
We wniosku, który ma trafić do TK, wskazany zostanie inny wzorzec konstytucyjny niż ten badany w latach 90. Oznacza to, że Trybunał będzie musiał ocenić przepisy z nowej perspektywy, uwzględniającej współczesne realia własnościowe i standardy państwa prawa. Zdaniem prezes SN transformacja ustrojowa i rozwój usług komunalnych sprawiają, że mechanizmy rodem z lat 90. nie przystają do dzisiejszej rzeczywistości.
Decyzja Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie będzie miała kluczowe znaczenie dla milionów właścicieli domów w Polsce. Ewentualne uznanie przepisów za niekonstytucyjne oznaczałoby konieczność przejęcia obowiązków porządkowych przez samorządy, co z kolei wiązałoby się z koniecznością rewizji budżetów gminnych przeznaczanych na zimowe utrzymanie dróg i chodników.
Warto przypomnieć, że obecna batalia o chodniki nie jest pierwszą próbą podważenia tych regulacji. Obowiązek ten funkcjonuje w polskim porządku prawnym od 1996 roku i niemal od samego początku budził sprzeciw właścicieli nieruchomości. Sprawa otarła się już o Trybunał Konstytucyjny pod koniec lat 90.
W 1997 roku Trybunał rozpatrywał skargę złożoną wspólnie przez ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Polską Unię Właścicieli Nieruchomości. W tamtym czasie sędziowie uznali jednak, że przepisy są zgodne z ustawą zasadniczą. W uzasadnieniu wyroku wskazywano na nadrzędność interesu publicznego oraz fakt, że sprzątanie chodników przez właścicieli przyległych posesji jest metodą najskuteczniejszą i racjonalną z punktu widzenia funkcjonowania gminy.
Dlaczego teraz?
Skoro Trybunał wypowiedział się już w tej sprawie, dlaczego temat powraca po niemal trzech dekadach? Prezes Sądu Najwyższego argumentuje, że od 1997 roku zaszły fundamentalne zmiany społeczne i gospodarcze, które wymuszają nową interpretację przepisów. Małgorzata Manowska powołuje się przy tym na opinię Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, która stała się impulsem do ponownego zajęcia się tematem.
We wniosku, który ma trafić do TK, wskazany zostanie inny wzorzec konstytucyjny niż ten badany w latach 90. Oznacza to, że Trybunał będzie musiał ocenić przepisy z nowej perspektywy, uwzględniającej współczesne realia własnościowe i standardy państwa prawa. Zdaniem prezes SN transformacja ustrojowa i rozwój usług komunalnych sprawiają, że mechanizmy rodem z lat 90. nie przystają do dzisiejszej rzeczywistości.
Decyzja Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie będzie miała kluczowe znaczenie dla milionów właścicieli domów w Polsce. Ewentualne uznanie przepisów za niekonstytucyjne oznaczałoby konieczność przejęcia obowiązków porządkowych przez samorządy, co z kolei wiązałoby się z koniecznością rewizji budżetów gminnych przeznaczanych na zimowe utrzymanie dróg i chodników.