Nowe przepisy o warunkach zabudowy krok bliżej. Koniec ze spekulacją

W parlamencie trwają zaawansowane prace nad nowelizacją ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Projekt został skierowany do sejmowej Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego, a jego zapisy zapowiadają fundamentalną zmianę w procesie przygotowywania inwestycji mieszkaniowych. Zgodnie z procedowanymi przepisami decyzję o warunkach zabudowy otrzyma wyłącznie podmiot posiadający prawo do dysponowania daną nieruchomością na cele budowlane. Oznacza to konieczność wykazania się prawem własności, użytkowaniem wieczystym, zarządem lub odpowiednim stosunkiem zobowiązaniowym. Wnioskodawca będzie musiał złożyć w tej sprawie formalne oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

Nowe regulacje mają stanowić bezpośrednią odpowiedź na wieloletnie bolączki rynku nieruchomości oraz problemy zgłaszane przez same samorządy. W przeszłości przepisy pozwalały na złożenie wniosku o tak zwaną wuzetkę absolutnie każdemu, niezależnie od tego, czy posiadał jakiekolwiek prawa do interesującego go gruntu. W praktyce mechanizm ten był masowo wykorzystywany do sztucznego podbijania wartości terenów przed ich sprzedażą. Zjawisko to bezpośrednio wpływało na rynek, z którym na co dzień stykają się inwestorzy przeglądający oferty sprzedaży działek. Jak zauważają eksperci serwisu Domiporta.pl, deweloperzy lub pośrednicy nierzadko testowali w ten sposób potencjał inwestycyjny cudzych parceli, co prowadziło do absurdalnych sytuacji, w których dla jednego adresu wydawano kilka wykluczających się decyzji. Twórcy nowych przepisów argumentują, że taka swoboda generowała liczne konflikty społeczne i niepotrzebnie obciążała urzędy administracyjne pracą, która rzadko kończyła się rozpoczęciem faktycznej budowy.

Koniec bezterminowych decyzji

Procedowane w Sejmie przepisy to kontynuacja szerszego trendu uszczelniania systemu planistycznego w Polsce. Przypomnijmy, że od początku bieżącego roku obowiązują już restrykcje, które ostatecznie zlikwidowały bezterminowość decyzji o warunkach zabudowy. Obecnie wydawane dokumenty tego typu wygasają po upływie pięciu lat od momentu ich uprawomocnienia. Połączenie tego ograniczenia z nowym wymogiem posiadania tytułu prawnego do gruntu ma ostatecznie sprawić, że wuzetki staną się realnym narzędziem dla faktycznych inwestorów. Ustawodawca chce w ten sposób wyeliminować z rynku podmioty, które traktowały procedury administracyjne wyłącznie jako instrument rynkowej spekulacji.

 

Nowelizacja wprowadza także istotne ułatwienia w komunikacji na linii inwestor a urząd. Zgodnie z nowymi wytycznymi zrezygnowano z konieczności papierowego składania wniosków o udostępnianie informacji przestrzennych. Cała komunikacja, w tym składanie rezygnacji czy wniosków do projektów aktów planowania, ma się odbywać za pośrednictwem systemów teleinformatycznych, co powinno zauważalnie uprościć i przyspieszyć obieg dokumentów.

Samorządy zyskają więcej czasu na plany ogólne

Równolegle ustawa przynosi bardzo ważne wieści dla całej branży deweloperskiej i osób planujących budowę własnego domu. Projekt zakłada wydłużenie terminów na uchwalenie przez lokalne samorządy nowych planów ogólnych, które docelowo muszą zastąpić dotychczasowe studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania. Z uwagi na ogromne ryzyko paraliżu inwestycyjnego, czas ten zostanie wydłużony o kolejne miesiące. Gminy miały pierwotnie sfinalizować te skomplikowane procedury do połowy roku, jednak wiele z nich sygnalizowało, że nie zdąży przygotować odpowiedniej dokumentacji urbanistycznej.

 

Brak planów ogólnych w narzuconym terminie oznaczałby ustawowe wstrzymanie wydawania nowych decyzji lokalizacyjnych. Dla rynku nieruchomości byłby to potężny cios, drastycznie ograniczający podaż nowych gruntów pod budownictwo, co w prostej linii przełożyłoby się na kolejne wzrosty cen za metr kwadratowy. Nagłe zahamowanie nowych inwestycji mogłoby sprawić, że nowe mieszkania z rynku pierwotnego stałyby się towarem jeszcze bardziej deficytowym, co zresztą regularnie widać w rynkowych analizach publikowanych przez portal Domiporta.pl. Zgodnie z obecnym harmonogramem prac legislacyjnych, kluczowe ograniczenia dotyczące wymogu posiadania praw do działki przy wnioskowaniu o warunki zabudowy mają wejść w życie z początkiem 2027 roku. Pozostałe przepisy ratujące płynność inwestycyjną zaczną obowiązywać odpowiednio wcześniej.